• Reprezentacje
  • Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski - Jak wygląda praca od kulis?

Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski - Jak wygląda praca od kulis?

Wiktor Szczepański 24 czerwca 2026
Uśmiechnięta kobieta w kamizelce z godłem Polski, część sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski.

Spis treści

Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski to dziś nie tylko selekcjoner i kilku asystentów, ale cały układ ludzi odpowiedzialnych za taktykę, przygotowanie fizyczne, analizę rywala, zdrowie piłkarzy i organizację zgrupowań. W przypadku seniorskiej kadry mężczyzn to szczególnie ważne, bo okno pracy jest krótkie, a margines błędu bardzo mały. W tym tekście rozkładam obecny model pracy na konkretne role i pokazuję, co one realnie dają drużynie.

Najważniejsze fakty o obecnym sztabie

  • Trzon prowadzi Jan Urban, a przy nim pracują Marcin Prasoł i Grzegorz Staszewski jako asystenci.
  • Za bramkarzy odpowiadają Józef Młynarczyk i Andrzej Dawidziuk, a za motorykę Juan Angel Iribarren Morras i Cesar Sanjuan-Szklarz.
  • Analitykę prowadzi Hubert Małowiejski, a wsparcie wideo i IT zapewnia Jakub Rejmoniak.
  • W strukturze są też medycy, zaplecze organizacyjne, kuchnia, ochrona i kierownik reprezentacji.
  • Adrian Mierzejewski pełni funkcję dyrektora technicznego, czyli łączy kadrę z szerszą organizacją po stronie federacji.
  • To zespół, który działa bardziej jak mała organizacja niż klasyczna ławka trenerska.

Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski świętuje sukces, dumni z medali.

Jak dziś zbudowany jest sztab reprezentacji Polski

Na oficjalnej stronie PZPN widać, że w szerokim składzie jest 27 osób, ale dla czytelności warto rozdzielić ten układ na kilka warstw. Ja patrzę na to tak: jest trzon szkoleniowy, są specjaliści od przygotowania, a dalej zaplecze organizacyjne, bez którego nawet najlepszy plan po prostu się rozjeżdża. To ważne, bo w kadrze seniorskiej nie da się już pracować na zasadzie „jeden trener od wszystkiego”.

Obszar Kto odpowiada Co to daje drużynie
Prowadzenie zespołu Jan Urban ustala model gry, skład i kierunek pracy
Asysta trenerska Marcin Prasoł, Grzegorz Staszewski odciążają selekcjonera i dopracowują szczegóły treningu
Bramkarze Józef Młynarczyk, Andrzej Dawidziuk osobna praca nad bramkarzami i ich rolą w budowaniu akcji
Motoryka Juan Angel Iribarren Morras, Cesar Sanjuan-Szklarz kontrola obciążeń, regeneracja i przygotowanie fizyczne
Analityka Hubert Małowiejski, Jakub Rejmoniak analiza rywali, wideo i wsparcie danych
Medycyna dr Jacek Jaroszewski i zespół zdrowie, powroty po urazach i bezpieczeństwo obciążeń
Organizacja Paweł Kosedowski, Łukasz Gawrjołek, kuchnia, ochrona, realizacja sprawny przebieg zgrupowania bez chaosu
Łącze z federacją Adrian Mierzejewski spina sprawy kadry z organizacją po stronie PZPN

Warto od razu zaznaczyć jedną rzecz: Adrian Mierzejewski nie jest członkiem sztabu szkoleniowego w ścisłym sensie. To osobna funkcja, bardziej techniczno-organizacyjna niż trenerska. I właśnie taka separacja ról pokazuje, że kadra jest dziś prowadzona jak projekt, a nie jak jednorazowa odprawa przed meczem. Do trzonu szkoleniowego za chwilę wrócę dokładniej, bo tam najlepiej widać logikę całej konstrukcji.

Selekcjoner i asystenci prowadzą trzon decyzji

Jan Urban, ogłoszony selekcjonerem 16 lipca 2025 roku, nie pracuje w modelu, w którym wszystko skupia się na jednej osobie. Zamiast tego stawia na jasny podział odpowiedzialności i na ludzi, którzy są w stanie przejąć część pracy na treningu, w odprawie i przy analizie przeciwnika. To ma sens, bo w reprezentacji nie ma czasu na długie wdrażanie pomysłów, a każda godzina zgrupowania jest cenna.

Marcin Prasoł i Grzegorz Staszewski nie są tylko nazwiskami pod komunikatem. Asystent w kadrze musi szybko przekładać założenia selekcjonera na ćwiczenia, korekty i konkretne komunikaty dla zawodników. Prasoł wnosi doświadczenie z wcześniejszej pracy przy reprezentacji, a Staszewski daje perspektywę trenera, który dobrze zna młodsze roczniki. Ja oceniam taki układ pozytywnie, bo łączy ciągłość z nowym spojrzeniem, a właśnie tego reprezentacjom często brakuje najbardziej.

W praktyce to oznacza, że Urban nie musi wszystkiego prowadzić sam. Może pilnować kierunku, a jego współpracownicy biorą na siebie detale, które w klubie często da się poprawiać codziennie, ale w kadrze trzeba domknąć w kilka dni. To prowadzi już prosto do drugiego filaru pracy, czyli ludzi od bramek i motoryki.

Bramkarze i motoryka robią różnicę w detalach

Dwóch trenerów bramkarzy i dwóch specjalistów od przygotowania fizycznego może wyglądać jak luksus, ale w kadrze to raczej konieczność. Bramkarze pracują nad innymi detalami niż piłkarze z pola, a obciążenia fizyczne trzeba dostosować do tego, że zawodnicy przyjeżdżają po meczach klubowych, często po kilku różnych modelach treningu w jednym tygodniu.

  • Józef Młynarczyk i Andrzej Dawidziuk odpowiadają za technikę, ustawienie i pracę bramkarzy przy akcjach ze stałych fragmentów.
  • Juan Angel Iribarren Morras i Cesar Sanjuan-Szklarz pilnują obciążeń, regeneracji i tego, by zespół nie tracił świeżości w trakcie zgrupowania.
  • Prewencja urazów to nie dodatek, tylko warunek, żeby skład nie rozsypał się po pierwszym mocniejszym treningu.

Ja czytam to tak: reprezentacja chce mieć więcej kontroli nad detalem, a mniej improwizacji. W kadrze taki układ ma jeszcze jedną zaletę, mniej widoczną dla kibica, ale bardzo ważną dla sztabu, bo pozwala rozdzielić pracę na kilka ścieżek równocześnie. A to od razu prowadzi do pytania o analizę, wideo i zdrowie całej grupy.

Analityka, wideo i medycyna zabezpieczają plan meczu

Analityka w reprezentacji nie polega na oglądaniu „ładnych skrótów” po meczu. Hubert Małowiejski od lat pracuje nad rozpoznaniem rywali, a Jakub Rejmoniak odpowiada za warstwę wideo i IT, więc sztab może szybko przygotować materiały do odprawy, korekt i indywidualnych wskazówek dla zawodników. W praktyce chodzi o to, by piłkarz dostał nie ogólne hasło, tylko konkretną sytuację: gdzie przeciwnik zostawia przestrzeń, jak reaguje na pressing, w którą stronę broni pola karnego.

  • Analiza rywala pomaga wyłapać wzorce w pressingu, przejściu do ataku i obronie własnej szesnastki.
  • Wideo skraca drogę od obserwacji do zrozumienia, bo zawodnik widzi konkretną sytuację, a nie abstrakcyjny opis.
  • Zespół medyczny kierowany przez dr. Jacka Jaroszewskiego pilnuje, kto może wejść w pełne obciążenie, a kto potrzebuje ograniczeń lub dodatkowej regeneracji.

To szczególnie ważne w kadrze, bo jeden źle rozłożony dzień potrafi kosztować więcej niż cały tydzień sensownej pracy. Bez tej warstwy nawet dobry plan taktyczny bywa po prostu zbyt wolny. I właśnie dlatego szeroki sztab ma większy sens niż wąska ławka z kilkoma nazwiskami.

Dlaczego ten model działa lepiej niż wąska ławka

W reprezentacji czas jest towarem deficytowym. Zawodnicy przyjeżdżają z klubów, mają różne obciążenia, różne przyzwyczajenia i często tylko kilka treningów, żeby zgrać się w jeden mechanizm. Ja patrzę na taki układ pragmatycznie: im lepiej rozdzielone zadania, tym mniej chaosu i tym większa szansa, że selekcjoner dostanie od sztabu gotowe rozwiązania, a nie tylko dobre chęci.

Co działa dobrze Co to daje w praktyce
Jasny podział ról Mniej chaosu przy treningach i odprawach
Mocna analiza Lepsze przygotowanie do konkretnego rywala
Dobra motoryka Mniej przeciążeń i lepsza świeżość
Stała medycyna Szybsze decyzje o gotowości zawodników
Wsparcie organizacyjne Więcej czasu na piłkę, mniej na logistyczny bałagan

W praktyce to działa tylko wtedy, gdy selekcjoner naprawdę dowodzi całości, a nie jedynie podpisuje decyzje przygotowane przez innych. Gdy hierarchia jest czytelna, nawet krótki obóz można zamienić w uporządkowany proces. To z kolei prowadzi do pytania, po czym kibic może poznać, że całość faktycznie pracuje dobrze.

Na co patrzeć przed kolejnym zgrupowaniem

Są trzy sygnały, które zawsze traktuję jako ważniejsze niż głośne nazwiska w nagłówkach. Pierwszy to stabilność obsady, drugi to sposób komunikacji z klubami, trzeci to to, czy przy każdej nominacji widać sensowny plan pracy, a nie tylko doraźną reakcję na wynik. W kadrze to właśnie takie drobiazgi mówią najwięcej o poziomie organizacji.

  • Stabilny sztab zwykle oznacza, że selekcjoner nie szuka wszystkiego od nowa przy każdym zgrupowaniu.
  • Zmiany w roli asystentów sugerują korektę hierarchii albo stylu pracy, a nie kosmetykę.
  • Więcej materiałów analitycznych wskazuje, że reprezentacja przygotowuje się pod konkretnego przeciwnika, a nie tylko „trenuje formę”.
  • Sprawna komunikacja medyczna pomaga uniknąć sytuacji, w których piłkarz przyjeżdża do kadry już przeciążony.

Te sygnały nie są efektowne, ale bardzo dużo mówią o jakości pracy. Z nich właśnie składa się obraz tego, czy sztab ma plan, czy tylko ładnie brzmi w komunikacie. I właśnie na tej podstawie najłatwiej ocenić, czy reprezentacja idzie w dobrą stronę.

Co warto zapamiętać o obecnym zapleczu kadry

Najkrótszy wniosek jest taki, że dzisiejsza reprezentacja Polski pracuje w modelu, w którym selekcjoner jest tylko początkiem układanki. Obok niego stoją asystenci, trenerzy bramkarzy, specjaliści od motoryki, analitycy, medycy i ludzie od organizacji. To nie jest ozdoba, tylko warunek, żeby krótki czas zgrupowania zamienić w realny postęp.

Jeśli mam wskazać jedną rzecz, która najbardziej pomaga zrozumieć ten temat, to jest nią porządek odpowiedzialności. Gdy każdy wie, za co odpowiada, kadra działa sprawniej, a kibic dostaje zespół lepiej przygotowany do grania, nie tylko do ładnych konferencji. Właśnie tak czytam obecny sztab reprezentacji Polski i dlatego warto patrzeć na niego nie tylko przez pryzmat nazwiska selekcjonera.

FAQ - Najczęstsze pytania

Główny trzon tworzą selekcjoner Jan Urban oraz asystenci: Marcin Prasoł i Grzegorz Staszewski. Za szkolenie bramkarzy odpowiadają legendarny Józef Młynarczyk oraz Andrzej Dawidziuk.

Adrian Mierzejewski sprawuje funkcję dyrektora technicznego. Nie jest on trenerem, lecz łącznikiem między kadrą a strukturami PZPN, dbając o kwestie techniczno-organizacyjne i logistyczne.

Hubert Małowiejski i Jakub Rejmoniak zajmują się analizą rywali, przygotowaniem materiałów wideo oraz wsparciem IT. Dzięki nim piłkarze otrzymują konkretne wskazówki dotyczące zachowań przeciwnika.

Za motorykę odpowiadają Juan Angel Iribarren Morras i Cesar Sanjuan-Szklarz. Nad zdrowiem, leczeniem urazów i regeneracją czuwa zespół medyczny pod kierownictwem dr. Jacka Jaroszewskiego.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

sztab szkoleniowy reprezentacji polski
skład sztabu jana urbana
Autor Wiktor Szczepański
Wiktor Szczepański
Nazywam się Wiktor Szczepański i od ponad pięciu lat zajmuję się analizą oraz pisaniem na temat sportu. Moja pasja do tej dziedziny sprawiła, że zgłębiłem różnorodne aspekty, od strategii sportowych po analizy wyników. Specjalizuję się w badaniu trendów w sporcie oraz ocenie wpływu różnych czynników na wyniki drużyn i zawodników. Moją misją jest dostarczanie czytelnikom rzetelnych i aktualnych informacji, które pomagają zrozumieć złożoność świata sportu. Staram się przedstawiać skomplikowane dane w przystępny sposób, a moje podejście opiera się na obiektywnej analizie oraz dokładnym sprawdzaniu faktów. Dzięki temu, mam nadzieję, że każdy, kto odwiedza kspppn.pl, znajdzie wartościowe treści, które poszerzą jego wiedzę i zrozumienie sportowych wydarzeń.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz